- Tak przemyślałem i zgadzam się. - powiedział drżącym głosem, a Agata krzyknęła do słuchawki, co odbiło się na słuchu Dominika.
- Boże Dominik, dziękuje ci! Nawet nie wiesz ile, to dla mnie znaczy. - powiedziała, nie potrafiąc powstrzymać emocji.
- Nie masz za co dziękować, to dla mnie czysta przyjemność. To kiedy zaczynamy treningi?
- Od jutra. Napiszę ci, o której masz przyjść.
- Ok, to ja kończę. Pa! - pożegnał się i zadowolony z siebie czekał, tylko na odpowiedź Agaty.
- Pa! - rozłączyła się i od razu zadzwoniła do Mileny. Pierwszy sygnał, drugi. Agata już zaczęła się niecierpliwić, w końcu musiała się komuś wygadać. - Mila, nie uwierzysz! Zgodził się. - krzyknęła.
- O, to super. Musimy, to opić. - stwierdziła, a Wróblewska w stu procentach się z nią zgodziła. Umówiły się o 19:00 w ich ulubionym klubie. Agata zaczęła się szykować, bo było już grubo po 16. Wzięła długą kąpiel. Wysuszyła włosy. Stanęła przed szafą. W głowie miała tylko jedną myśl... Co założyć. Po kilkunastominutowej modlitwie przed szafą wybrała to. Pofalowała swoje długie włosy i pozwoliła im opadać na jej ramiona. Zadzwoniła po taksówkę i po 30 minutach była przed klubem.
- Hej Milenka! - powiedziała i przytuliła koleżankę.
- No cześć! - odpowiedziała. Była pięknie ubrana. Nic dziwnego, że co drugi mężczyzna, patrzył na nie z pożądaniem. Dziewczyny weszły do klubu i zamówiły sobie po kolorowym drinku. Piły i rozmawiały o wszystkim i o niczym.
- Mogę prosić do tańca? - zapytał Milenę, młody, przystojny chłopak. Ta tylko kiwnęła potwierdzająco głową i już szalała na parkiecie. Agata sama piła drugiego drinka, co chwilę zamieniając słowo z uroczym barmanem. Koło młodej tancerki, usiadł mężczyzna około trzydziestki.
- Cześć. Jestem Michał.
- A ja nie jestem zainteresowana. - powiedziała i wróciła do rozmowy z barmanem.
- Wszystkie tak mówicie! - powiedział i zaśmiał się ironicznie. - A następnego dnia jecie u mnie śniadanie.
- Odwal się! - krzyknęła i usłyszała piski jakieś dziewczyny. Odwróciła się w tamtą stronę i zobaczyła Dominika z tym jego kolegą. Przez chwilę zastanawiała się jak ten chłopak miał na imię. Gdy ją olśniło, zwróciła się do natręta.
- Przyszedł mój przyjaciel, będziesz musiał znaleźć, sobie inną ofiarę. - uśmiechnęła się pobłażliwie i dopiła resztę drinka. Podeszła do Dominika i zakryła mu oczy.
- Zgadnij kto to? - wyszeptała mu do ucha.
- Kolejna psychofanka? - zapytał, ale dobrze wiedział, że to Agata.
- Ej! - walnęła go w żebro, a Furman tylko się uroczo zaśmiał. Agata spędziła miły wieczór z piłkarzem Legii. Agata nigdy nie miała mocnej głowy do alkoholu, więc wypicie przez nią pięciu drinków, to nie był mądry pomysł. Milena już dawno zmyła się z klubu, bo od głośnej muzyki bolała ją głowa. Zostawiła Agatę z Dominikiem, a właściwie na głowie Dominika. Furman postanowił odwieść do domu młodą instruktorkę.
- Agata? Pod jakim adresem mieszkasz? - zapytał Dominik, gdy byli w jego aucie.
- Nie pamiętam.
- A masz przy sobie dowód osobisty?
- A czy ja wyglądam na osiemnastoletnią dupę, żebym musiała do klubu nosić dowód. - Dominik postanowił, że Agata prześpi się u niego. - Dominik? Wiesz co ci powiem? - zapytała, gdy byli pod domem piłkarza.
- Nie.
- Jesteś strasznie pociągający jak się rumienisz. - szepnęła mu do ucha. Dominik otworzył drzwi. Agata zasnęła na jego rękach. Dom Furmana nie był szczególnie duży. Była w nim tylko jedna zagospodarowana sypialnia. Dominik położył Agatę na łóżku. Stwierdził, że nie będzie jej się wygodnie spało w ciuchach, więc ściągnął jej marynarkę, sukienkę i oczywiście buty. Następnie poszedł się umyć. Zmęczony położył się koło Agaty, która po chwili ponownie się obudziła i powiedziała słowa, które Dominik długo zapamięta.
- Podobasz mi się. - pocałowała go w policzek i wtuliła się w jego tors i znów odpłynęła do Krainy Morfeusza.
- Ty też mi się podobasz...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!
Dzisiaj trochę krócej, ale za to więcej emocji!
witam, dopiero tu trafiłam i fajnie tu piszesz, w dodatku o Legii, co szczególnie przypadło mi do gustu :D
OdpowiedzUsuńjak będziesz miała chwilę to zapraszam do siebie
http://zycie-zdobywa-wartosc-dzieki-milosci.blogspot.co.uk/ (Legia)
http://co-los-ze-soba-przyniesie.blogspot.co.uk/ (BVB)
pozdrawiam ;**
Hej! Wielkie dzięki za komentarz :) Ten rozdział dodałam kilka miesięcy temu i będąc pewna tego, że nikt tego nie czyta skończyłam z blogowaniem... Ale teraz mam motywację i myślę, że powrócę do pisania tego bloga!
Usuń