- Ja... w konkursie tanecznym? - zapytał.
- Dominik, masz talent, a ja dzięki tobie mogłabym znowu wrócić na parkiet i to w jakim stylu. - powiedziała i uroczo zatrzepotała rzęsami. Dominik miał mętlik w głowie. Piękna dziewczyna prosi go, żeby z nią zatańczył na konkursie, a on jest piłkarzem. Jakby to wyglądało?! Piłkarz tańczący walca wiedeńskiego na międzynarodowym konkursie tanecznym.
- Daj mi czas do jutra. - powiedział.
- Ok, tu masz mój numer. - napisała na malutkiej karteczce, dziewięć cyfr. - Jestem strasznie głodna. Idziesz ze mną, coś zjeść? - zapytała i spojrzała na Dominika wyczekująco.
- Ok... - powiedział niepewnie. Wyszli ze szkoły i pokierowali się w stronę McDonalda, a właściwie Agata, tam pokierowała swoje kroki, a Furman posłusznie z nią szedł. Zamówili sobie po burgerze i coli. Usiedli przy stole.
- Wiesz co ci powiem? Jakbym nie była tancerką, to codziennie bym tutaj jadła. Zapewne wyglądałabym wtedy jak... - zamyśliła się, a Dominik czekał aż dokończy zdanie. - siostry Grycanki. - Dominik zakrztusił się swoim jedzeniem, a Agata tylko się uśmiechnęła i kazała mu podnieść ręce do góry.
- Muszę zapamiętać, żeby przy tobie nie jeść, jak chcesz coś powiedzieć. - powiedział i wziął łyka zimnej coli, a Agata zaczęła się znowu śmiać.
- Pobrudziłeś się. - powiedziała i wytarła jego policzek. Furmana przeszedł przyjemny dreszcz spowodowany jej dotykiem. Nagle do chłopaka zadzwonił telefon. Na wyświetlaczu, widniał napis "Szumski". Furman przeprosił Agatę i odszedł od stolika, nacisnął zieloną słuchawkę.
- Hej, Dominik! Co powiesz na piwko u mnie? - zapytał Kuba.
- No, cześć. Chętnie przyjdę, tylko muszę coś załatwić. Będę za trzydzieści minut. - powiedział i rozłączył się. Wrócił do Agaty i powiedział: - Muszę już iść, umówiłem się z kolegą.
- Na mnie też, już czas. - odpowiedziała. Dominik pojechała do Kuby, a Agata wróciła do domu.
~•~
- Naprawdę! Cholera jasna, ty byłeś na randce z tą tancerką? - zapytał Kuba, pijąc już drugie piwo.
- To nie była randka! Ty mi lepiej powiedz co ja mam zrobić z tym konkursem. - stwierdził i popatrzył na Szumskiego, który nad czymś się zastanawiał.
- Wiem! Podoba ci się ta dziewczyna? - zapytał.
- No, tak...
- To musisz z nią zatańczyć na tym konkursie. Mówiła ci kiedy on będzie?
- Coś wspominała o lipcu.
- Czyli masz całe dwa miesiące, żeby ją wyrwać. - powiedział zadowolony i skończył drugie piwo.
- Ja miałbym, podrywać dziewczynę? - zapytał i przeraził się na tą myśl. Dominik zawsze był nieśmiały w stosunku do kobiet. W swoim dwudziestotrzyletnim życiu miał tylko jedną dziewczynę, która ośmieszyła go przed wszystkimi kolegami i porzuciła. Od tej pory Furman odnosi się do dziewczyn z jeszcze większym dystansem.
- No wiesz, dziewczyna najwidoczniej jest tobą zainteresowana, a jak ty tak będziesz się zachowywał, to ci ją ktoś sprzątnie sprzed nosa. - wtedy Dominik uświadomił sobie, że Szumski ma rację. Wziął głęboki oddech i przyznał rację koledze.
- To co mam robić? - zapytał.
- Dziewczyny lubią jak chłopak ma gest i romantyczne pomysły. Na przykład lot balonem nad Warszawą, piknik na polanie w czasie zachodu słońca, albo spontaniczny wypad do Paryża, ale najpierw musicie zacząć ze sobą chodzić. - mówił Szumski, a Dominik próbował wszystko zapamiętać. Gdyby tylko wiedzieli, jakie plany ma Agata, którą na razie nie interesowały związki. Szumski ciągną swój monolog w nieskończoność, a Furmana od tych wszystkich mądrości kolegi, zaczęła boleć głowa...
~•~
- Hey brother, do you still believe in one another? Hey sister, do you still believe in love I wonder?
Oh if the sky comes falling down, for you, there’s nothing in this world I wouldn’t do. - śpiewała piosenkę Avicii`ego Agata, mając w uszach słuchawki i sprzątając mieszkanie. Dziewczyna może i miała poczucie rytmu, potrafiła tańczyć, ale śpiewanie, to nie była jej najlepsza strona. Fałszowała i wyła jak pies do księżyca. Gdy skończyła sprzątać, ściągnęła słuchawki i schowała odkurzacz. Usłyszała swój dzwonek, czyli piosenkę Katy Perry "Firework". Sięgnęła po telefon i zobaczyła nieznany numer. Odebrała i usłyszała głos Dominika.
Oh if the sky comes falling down, for you, there’s nothing in this world I wouldn’t do. - śpiewała piosenkę Avicii`ego Agata, mając w uszach słuchawki i sprzątając mieszkanie. Dziewczyna może i miała poczucie rytmu, potrafiła tańczyć, ale śpiewanie, to nie była jej najlepsza strona. Fałszowała i wyła jak pies do księżyca. Gdy skończyła sprzątać, ściągnęła słuchawki i schowała odkurzacz. Usłyszała swój dzwonek, czyli piosenkę Katy Perry "Firework". Sięgnęła po telefon i zobaczyła nieznany numer. Odebrała i usłyszała głos Dominika.
- Cześć, przeszkadzam? - zapytał.
- Hej, nie przeszkadzasz. Przemyślałeś moją propozycję? - zadała pytanie i przygryzła wargę. Bała się, że Dominik nie będzie chciał wystąpić, a co się z tym wiążę? Ona również nie wystąpi.
- Tak przemyślałem i...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!
Trójeczka napisana! Jak podobał Wam się ten rozdział? Mi tak średnio, ale cóż bywają rozdziały idealne i złe... Moje chyba są tak pomiędzy, ale to już zostawiam Wam do oceny! :)
Hej!
Trójeczka napisana! Jak podobał Wam się ten rozdział? Mi tak średnio, ale cóż bywają rozdziały idealne i złe... Moje chyba są tak pomiędzy, ale to już zostawiam Wam do oceny! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz