16 maja 2014

Rozdział 6 " Kuba, znalazłeś pracę dorywczą jako moje sumienie?"

- Hej moje gołąbeczki!
- Nasze! - tak! Jak zwykle coś musiało wyjść nie tak... Do sali nagle wparowała Milena w towarzystwie Szumskiego. Dominik i Agata szybko wstali z podłogi. Agata poprawiła włosy i spojrzała złowrogo na Mile. 
- Przewróciliśmy się tylko... - powiedział Dominik i zaczerwienił się jak burak. Agata spojrzała zaciekawiona na Milenę. Co jej przyjaciółka robi w szkole tańca wraz z Szumskim?
- A tak właściwie, to po co tutaj przyszliście? - powiedziała i założyła ręce na klatce piersiowej. Dominik również zmierzył Kubę wzrokiem i spojrzał na niego pytająco. Szumi tylko wykorzystał swój firmowy uśmiech numer 5 i spojrzał wymownie na Milenkę.
- Yyyyy. Tak jakby chcieliśmy was po podglądać w czasie pracy... - powiedziała, a jej policzki przybrały kolor naturalnego różu.
- My tu ciężko pracujemy, a wy.. - nie dane było Agacie dokończenie jej wypowiedzi, gdyż po krótkiej chwili przerwał ją Jakub.
- Właśnie widzieliśmy tę waszą "ciężką pracę". - powiedział i zaczął się śmiać. Agata zmroziła go wzrokiem i prychnęła słodko.

~*~

Agata ostatnimi czasy nie czuła się zbyt dobrze. Poszła do lekarza, który stwierdził, że dziewczyna ma anginę. Ani trochę się nie mylił. Po kilku dniach tancerka nie potrafiła mówić, wydawał z siebie dźwięki, które w żadnym razie nie przypominały ludzkiej mowy. Agata nie potrafiła się z tym pogodzić, w końcu była straszną gadułą. Bardzo często odwiedzała ją Milena, która rekompensowała jej brak jakiegokolwiek towarzystwa. Choć Wróblewska była chora niespełna tydzień, już nie potrafiła znaleźć sobie miejsca. Najbardziej brakowało jej treningów z Furmanem, który jej nie odwiedzał, ponieważ ostatnio znajdował czas tylko na treningi i lekcje tańca wraz z całą drużyną. Agata właśnie czytała swoją ulubioną książkę, gdy usłyszała dzwonek do drzwi. Wyszła spod kołdry i założyła szlafrok. Przejrzała się w lustrze. Wyglądała jak siedem nieszczęść. Jej włosy porozrzucane były w różnych kierunkach, a oczy były strasznie podkrążone. Agata westchnęła cicho i otworzyła drzwi. Była prawie pewna, że za nimi stoi Milena z torbami przepełnionymi różnymi warzywami i owocami. A jednak nie! Za jej dębowymi drzwiami stał Dominik z dwoma kubkami w rękach.
- Ma ktoś ochotę na latte? - zapytał Furmi i uśmiechnął się przyjaźnie. Agata zaprosiła chłopaka do środka i gdy tylko Dominik odłożył kubki na stół, rzuciła mu się na szyję. - Chyba się za mną stęskniłaś. - powiedział i spojrzał Agacie prosto w jej brązowe oczy. Co w nich zobaczył? Miłość? Radość? A może zwykłe, ludzkie szczęści? Zobaczył wszystko, całe swoje życie! Dominik miał sobie za złe to, że zakochał się we Wróblewskiej... Czemu? Bo zdawał sobie sprawę, że dziewczyna widzi w nim tylko przyjaciela... Westchnął w duchy i uśmiechnął się do Agaty. - Jak się czujesz? - zapytał i wypił łyk kawy.
- Źle. - wydukała ledwo Agata. Dominik spojrzał na nią i choć, jak już wcześniej wspominała, nie wyglądała najlepiej, stwierdził, że młoda tancerka wygląda cholernie uroczo. Miał ochotę ją przytulić i już nigdy nie puścić. Nagle poczuł jakby stado motyli w brzuchu. Było mu smutno... Jak ma jej powiedzieć, że ona nie jest dla niego tylko przyjaciółką? Nagle usłyszał w swojej głowie głos Szumskiego!
- Dominik! Powiedz jej! - krzyknął głos w jego głowie.
- Kuba, znalazłeś pracę dorywczą jako moje sumienie? - zapytał w myślach Dominik i usłyszał śmiech Kuby. Ok... To już jest bardzo dziwne. Dominik rozejrzał się wokół, ale oprócz niego i Agaty nikogo w mieszkaniu nie było.
- Co jest Domi? - z trudem zapytała Agatka. No i co Furman miał odpowiedzieć?
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejo! Przed Wami szósteczka, a ja mam do Was kilka pytań :)
1. Jak podoba Wam się nowy wygląd bloga?
2. Czy podoba Wam się mój nowy avatar?:D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz