11 lipca 2014

Rozdział 9 "Spodziewamy się..."

Kogo to ślub? Pana Alexa i jego narzeczonej - Małgosi. Tak! Ten stary kawaler wreszcie się ustatkował. Trochę to potrwało, ale lepiej później niż wcale. Agata miała zostać świadkową Małgosi, a Furman świadkiem Alexa. Agata wzięła małą na ręce i poszła z nią do sypialni. Wzięła torbę bez, której odkąd pojawiła się Amelcia, nie wychodzi z domu. Złapała jeszcze ulubionego misiaczka małej i jednym zwinnym ruchem wrzuciła go do torby. Gdy zeszła na dół usłyszała dzwonek. Spojrzała na zegarek. Dominik był jak zwykle punktualny. Uśmiechnęła się pod nosem i otworzyła chłopakowi drzwi.
- Hej Królewno. - przywitał ją jak zwykle tymi samymi słowami. Amelka była jego Księżniczką, a Agata Królewną. Nim Agata zdążyła cokolwiek powiedzieć Dominik pocałował ją, a ona tylko się uśmiechnęła. Furmi wziął Amelkę na ręce, a ta mocno do niego się przytuliła. Mała była bardzo z nim zżyta. Mówi nawet na niego "tata". Dominik włożył małą do fotelika i zapiął jej pasy. Po chwili odjechali.

~*~

Ślub minął naprawdę szybko. Agata wraz z Furman pakowali prezenty młodej pary do ich auta. Mieli przy tym sporo śmiechu, szczególnie, gdy Agacie wypadła z rąk bombonierka i wyleciały z niej... prezerwatywy. Bardzo oryginalny prezent. Agata szybko je pozbierała i włożyła do pudełeczka, a potem jęknęła z obrzydzeniem, ale widząc minę Dominika nie potrafiła się nie uśmiechnąć. Dobrze, że nikt tego nie zauważył... 
Po trzydziestu minutach wszyscy goście byli na sali ślubnej. Wzniesiono toast. Agata wypiła tylko sok pomarańczowy, ponieważ miała odwieść potem Dominika, Milę i Kubę do domu. Tamci zostali poczęstowani drogim, francuskim szampanem. Wesele, jak to każde, zaczęło się od tańca młodej pary. Jako, że pan Alex, jak dobrze wiemy, jest tancerzem wszystko było perfekcyjne. Każdy ich krok był idealny, lekki i był jakby uśmiechem kierowanym do gości. Agata widząc to, zrobiła się smutna. Obiecała sobie, że dopóki mała nie skończy dwóch lat nie będzie pracować. Trudno było jej się rozstać z dotychczasową pracą. Kochała ją całym sercem. Musiała również zrezygnować z konkursu w Dortmundzie. Pokochała bycie matką, ale nigdy nie chciała nią zostać w takim wieku i w takich okolicznościach. Ilekroć spojrzy na małą widzi swoje niespełnione marzenia, ale także i te, które stały się rzeczywistością. Ma rodzinę, wspaniałych przyjaciół i jest poniekąd szczęśliwa. 

~*~

Agata i Mila wyszły na spacer z Amelką. Milena była widocznie czymś zmartwiona, nad czymś zawzięcie dumała, była jakby oderwana od rzeczywistości, znajdowała się w innym świecie. 
- Co jest? - zapytała, która bardzo martwiła się stanem przyjaciółki. Mila spojrzała na nią zamglonymi oczami. Głośno przełknęła ślinę i zaczęła nerwowo poruszać palcami. Spojrzała na małą i uśmiechnęła się nieznacznie.
- Spodziewamy się z Kubą dziecka. - odpowiedziała, a serce Agaty zbiło szybciej, poczuła dziwny ucisk w okolicach żołądka, była szczęśliwa...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! :)
Po długiej przerwie wracam z dziewiątym rozdziałem :D
Wszystkim zainteresowanym klubem Piast Gliwice chciałabym przypomnieć, powiedzieć, że dziś (to jest 11.07) w CH Europa Centralna na parkingu odbędzie się przedstawienie piłkarzy Piasta. Sama nie wiem czy będę, bo nie jestem pewna, czy się ze wszystkim wyrobię, ale mam nadzieję, że zdążę ;)     

1 komentarz:

  1. SPAM

    Amanda jest młodą Francuzką, której kontuzja pokrzyżowała plany dalszej zawodowej kariery sportowej. Rozpoczyna pracę jako fizjoterapeutka w jednym z najlepszych hiszpańskich klubów. Tam poznaje Hugo Vallesa- wschodzącą gwiazdę footballu.
    Zapraszam do opowiadania, które przedstawia zawiłe stosunki rodzinne, piękno oraz ciemną stronę sportu, a także niecodzienną znajomość dwojga ludzi.
    http://love-in-football.blogspot.com/
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń